Maraton Warszawski 2011

Podczas niedzielnego Maratonu Warszawskiego uzyskałem dobry wynik 3:06:00, który dał mi świetne drugie miejsce w kategorii wiekowej do 60 lat. Tym bardziej mnie to cieszy, że był to chyba największy maraton w międzynarodowej obsadzie, który odbył się w Polsce. Startowało ponad 4 tysiące zawodników i zawodniczek. W kategorii open zająłem 104 miejsce.
Trzeba tu nadmienić, że w tym roku wznowiłem bieganie po ponad 2,5 letniej przerwie. 15 maja w Maratonie Metropolitarnym z Bydgoszczy do Torunia uzyskałem czas 3:11:13, też całkiem niezły jak po tak długiej przerwie. Natomiast 30 lipca w ramach triatlonu VIP-owskiego w Górznie na dystansie 10,8 km miałem 0:43:47 i to był wynik, który wskazywał wzrastającą formę.

Kilka lat wcześniej trzy razy pod rząd startowałem w biegu Solidarności w Grodnie po Golubiem Dobrzyniem na 10 km ale nigdy nie zszedłem z czasem poniżej 41 minut.  Dlatego postanowiłem wystartować w Maratonie Warszawskim mimo środka kampanii wyborczej i braku czasu na przygotowanie się do biegu. Okazało się, że warto było.

Pudło w kategorii wiekowej w tak prestiżowym maratonie to jak na mnie bardzo duże osiągnięcie.