Dlaczego Platforma Obywatelska?

Decyzja o odejściu z Prawa i Sprawiedliwości jest dla mnie decyzją trudną.

Nieprzypadkowy jest moment podjęcia przeze mnie tej decyzji - jest to zakończenie kadencji Sejmu, w której dochodzi do jego samorozwiązania spowodowanego zawarciem przez Prawo i Sprawiedliwość koalicji parlamentarnej z Ligą Polskich Rodzin i Samoobroną. Uważałem i uważam bowiem, że lojalność wobec Prawa i Sprawiedliwości i jej wyborców wymagała ode mnie pozostania do tego momentu w szeregach partii, jak również głosowania w kluczowych sprawach zgodnie z decyzjami kierownictwa partii. Rozwiązanie Sejmu powoduje, że czuję się zwolniony z tych zobowiązań i nie mogę dalej pozostawać w partii, której sposób postępowania różni się istotnie od deklaracji składanych w trakcie wyborów parlamentarnych w 2005r.

Mój entuzjazm pozwalający mi na wytężoną pracę w opozycji parlamentarnej w latach 2001 - 2005 i w wyborach 2005r. wynikał z głębokiej wiary w konieczność istotnego przeobrażenia Polski przez Prawo i Sprawiedliwość zgodnie z interesem jej obywateli. Ta praca nad zmianą polskiej rzeczywistości miała być przez nas prowadzona wspólnie z Platformą Obywatelską. Uważam, że nie ma w tej chwili sensu wracać do analizy przyczyn niezawiązania koalicji pomiędzy PO a PiS w 2005r. W mojej ocenie odpowiedzialność za to rozkłada się pomiędzy te dwie partie.

Mogę jednak z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że pomimo braku centroprawicowej koalicji PO - PiS Sejm V kadencji głosami PO i PiS uchwalił szereg ważnych ustaw stanowiących niezbędną infrastrukturę do budowy nowoczesnego, wyzwolonego z więzi postkomunizmu Państwa. Do ustaw takich należą ustawa o likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych, ustawa ustanawiająca Centralne Biuro Antykorupcyjne czy też ustawa lustracyjna, która pomimo orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego pozostaje ważnym aktem politycznym, w sposób jednoznaczny oceniającym PRL i ludzi uwikłanych we współpracę z tym systemem. Oznacza to, że polska prawica pomimo istniejącego podziału i bieżących walk politycznych toczonych w tej kadencji Sejmu wykonała zadanie polegające na stworzeniu fundamentów zdrowego i organicznego rozwoju polskiego Państwa.

W trakcie wszystkich dyskusji wewnątrzpartyjnych byłem przeciwnikiem zawierania koalicji z Ligą Polskich Rodzin i Samoobroną, uważając, że za wszelką cenę doprowadzić należy do obiecanej naszym wyborcom koalicji PO - PiS. PóĄniej, w trakcie obecnej kadencji moja partia wykonała szereg działań mających na celu pozyskanie elektoratu swoich partnerów koalicyjnych, tj. Ligi Polskich Rodzin i Samoobrony. Efektem tego było zacieśnienie związków łączących Prawo i Sprawiedliwość z instytucjami medialnymi ojca Tadeusza Rydzyka. Dla mnie, człowieka, który pozostawał konsekwentnie na liberalno - konserwatywnym skrzydle Prawa i Sprawiedliwości to przesunięcie się PiS na scenie politycznej i zacieśnienie relacji z ojcem Rydzykiem było nie do zaakceptowania. Lojalność wobec partii, pod szyldem której powierzono mi mandat poselski, jak również lojalność wobec wyborców, którzy głosowali na Prawo i Sprawiedliwość w 2005r. nakazywały mi odejść z Prawa i Sprawiedliwości dopiero z momentem politycznego finału Sejmu V kadencji.

Mam nadzieję, że moja decyzja będzie zrozumiała dla moich dotychczasowych politycznych współpracowników, jak również dla moich wyborców. Jeżeli którejkolwiek z tych osób sprawiłem zawód, to proszę o wybaczenie, ale moja decyzja jest podyktowana chęcią pozostania w zgodzie z własnymi poglądami i realizowania politycznych ambicji w sposób efektywny dla Polski.