Zrobimy wszystko, żeby pieniądze się znalazły

- „Kopernik 550” to nie pusta wizja, ale realny projekt - przekonuje poseł Platformy Obywatelskiej

Rozmowa z ANTONIM MĘŻYDŁĄ, posłem Platformy Obywatelskiej, o szansach na realizację projektu UMK, rewitalizacji miasteczka akademickiego na Bielanach.

Czy „Kopernik 550” ma szanse wyjść z fazy projektu?

Zrobimy wszystko, żeby pieniądze się znalazły. Obiekty UMK, o których mówimy (między innymi Centrum Astronomii UMK, Wydział Chemii, aula - przyp. red.), są przestarzałe, niektóre już zdewastowane i nie bardzo nadają się już do celów badawczych i dydaktycznych.

Skąd wziąć 150 mln zł na gruntowną rewitalizację?

W grę wchodzą środki z Unii Europejskiej oraz z Funduszu Ochrony Środowiska, który dofinansowuje na przykład ocieplenie budynków czy instalacje solarów. Perspektywa dla tego projektu to 2023 rok, mamy więc dużo czasu.

Czy ten plan nie jest zbyt ambitny, sytuacja finansowa w Unii i Polsce nie jest najlepsza?

Patrząc na to, ile do tej pory dostał nasz uniwersytet, a ile na inwestycje dostały inne ośrodki akademickie nie jesteśmy w czołówce najhojniej dofinansowywanych. „Kopernik 550” to nie pusta wizja, ale realny projekt.

Gros z tych środków UMK chce pozyskać z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Jak przekonać resort do poparcia projektu?

Chodzę już wokół tej sprawy. Rozmawiałem z minister nauki, Barbarą Kudrycką, z wiceministrem Witoldem Jurkiem. Nie usłyszałem „nie”, powiem więcej - są przychylni dla tego projektu. Pamiętajmy, że na humanistykę (budowę Collegium Humanisticum) też nie było pieniędzy, a jednak udało mi się przekonać minister Kudrycką.
 

Alicja Cichocka-Bielicka, Poniedziałek, 19 Września 2011
Nowości