Dokąd nas zaprowadzą te mosty

Wczoraj opublikowaliśmy stanowisko prezydenta Torunia w sprawie publikacji dotyczących budowy nowego mostu w Toruniu. Dziś odpowiedź autora.

Twierdzi Pan, że obie koncepcje (Wschodnia-Waryńskiego) obiektywnie porównywano. Czy jest takim porównaniem studium wykonalności sporządzone przez Transprojekt Gdański? Nie, ponieważ rozważa jedynie koncepcję ul. Wschodniej. Czy porównaniem takim jest kilkustronicowe opracowanie pracownika Miejskiego Zarządu Dróg, czyli Pana podwładnego? Też nie, bowiem zawiera wiele oczywistych i rażących błędów, np. ciągle zakłada wejście z inwestycją Waryńskiego w cmentarz i budowę wiaduktu tak dużego, że ingerować będzie w pobliską zabudowę. Jak Pan dobrze wie, trasa nowomostowa, czyli Waryńskiego w ostatniej wersji nie miałaby dotknąć ani cmentarza przy Antczaka, ani pobliskich domów. Co ciekawe, obliczając powierzchnię przyjęto, że trasa na Wschodniej będzie miała szerokość 50 metrów, a na Waryńskiego 70 - co oczywiście w drugim przypadku daje ostatecznie większą liczbę hektarów do wykupu, a to ma wpływ na cenę inwestycji. Powód? Projektowana kiedyś Waryńskiego miała być drogą ekspresową, a ostatecznie z tego zrezygnowano. Ale do podobno w pełni obiektywnego zestawienia obu koncepcji pasowały te wybrane elementy dawnej wersji Waryńskiego, czyli: domy do wyburzenia, likwidacja cmentarza i szerszy pas do wykupu.

Jedynie pod względem uwarunkowań ekologicznych dokonano obiektywnej oceny obu koncepcji. Chodzi o "Analizę porównawczą" biura "EKO-OPINIA". Co z niej wynika? Oba warianty naruszają obszar NATURA 2000. Koncepcja wzdłuż ul. Wschodniej "na znacznie dłuższym odcinku". Wersja wzdłuż Waryńskiego ingeruje zaś w rezerwat "Kępa Bazarowa", którego wschodnią granicę wyrysowano w 1987 roku na planowanej trasie mostu. Dziś trudno ustalić, jak doszło do tego błędu. Korzystając z programu GoogleEarth widać wyraźnie, że trasa przechodziłaby nad dosłownie skrajnymi drzewami. Opracowanie cytowane powyżej wskazuje w jaki sposób można dawny błąd skorygować, czyli nieznacznie przesunąć granicę rezerwatu: "decyzję o zmianie granic rezerwatu przyrody może podjąć Wojewoda Kujawsko-Pomorski". Rozumiem, że nie zwrócił się Pan do niego w tej sprawie, bo docenia Pan i chroni "Kępę Bazarową" w obecnym kształcie. Tylko czemu w takim razie ciągle miejskie ścieki leją się do Małej Wisły, która otacza ów rzeczywiście unikatowy i cenny rezerwat?

W swoim liście zapewnia Pan, że przytaczane przeze mnie najnowsze badania specjalistów z bydgoskiego Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego dotyczące natężeń ruchu nie są niczym nowym, a nawet nie mają znaczenia przy wyborze lokalizacji nowej przeprawy. Czyżby? Przypomnijmy więc. Obecnie mostem im. Piłsudskiego jeździ ok. 42 tysiące samochodów dziennie. Jeżeli zostanie zrealizowana cała koncepcja Wschodniej, wraz z trasą na estakadach do ul. Grudziądzkiej i przy założeniu, że powstanie trasa średnicowa przecinająca Toruń ze wschodu na zachód - mostem Piłsudskiego w 2030 roku jeździć będzie tyle samo samochodów co dziś (42 533), a mostem na Wschodniej 43 642. W wariancie Waryńskiego sytuacja będzie korzystniejsza - na moście Piłsudskiego będziemy mieć 32 043, a na Waryńskiego 53 242 auta. Jednak bądźmy realistami, trasa średnicowa pewnie w ogólne nie powstanie, a o tej na estakadach będziemy długo marzyć. I co wtedy? Gdy na moście na Wschodniej w 2030 będziemy mieć 39 640 samochodów, to na moście Piłsudskiego aż 47 699! W wariancie drugim: na Waryńskiego 52 286, na Piłsudskiego 34 063.

Tych cyfr nie wziąłem sobie z kapelusza, tak wychodzi z badań fachowców najwyższej klasy. Proszę tego i tym razem nie brać do siebie i nie obrażać się. Jestem tak jak Pan mieszkańcem tego miasta i obchodzi mnie jego przyszłość, a na problem mostu - z dziennikarskiej rzetelności - próbuję zawsze spojrzeć jak najszerzej. Otwarcie furtki do realizacji koncepcji Wschodniej na gruncie województwa - uzyskanie decyzji lokalizacyjnej dla samego mostu bez połączeń z drogą ekspresową i trasą na Gdańsk - nie oznacza, że znajdzie ona zrozumienie na szczeblu ogólnopolskim. Na marginesie, przypominam, że wariant Waryńskiego też miał analogiczną decyzję (o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu), która za Pana kadencji wygasła.

Z poważaniem
Jacek Kiełpiński

Jacek Kiełpiński, Piątek, 14 Września 2007
Artykuł opublikowany w Nowościach ( oryginalny tekst )