"Gazeta Wyborcza" w Toruniu podsumowuje pracę posłów okręgu toruńsko-włocławskiego

Pytania gazety wyborczej do posła Antoniego Mężydły

1. Czy zdarzyło się Panu wyłamać w jakimkolwiek głosowaniu z dyscypliny partyjnej? Z jakiego powodu?

Tak. Podczas głosowania nad odwołaniem z Komisji Hazardowej Zbigniewa Wasermana i Beaty Kempy. Powód oczywisty.

2. Czy była Pan posłem sprawozdawcą jakiegoś projektu ustawy? Jeśli tak, jakiej?

Tak, wielokrotnie. Ostatnie to: o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw; kilka  nowelizacji Prawa telekomunikacyjnego; Prawo upadłościowe i naprawcze; o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

3. Proszę wymienić Pana największy osobisty sukces w mijającej kadencji Sejmu oraz najbardziej bolesną porażkę

Największe sukcesy:
1. Mój projekt ustawy o tzw. obligu giełdowym na rynku energetycznym. Mimo, że został uchwalony tylko w ograniczonym, bo kompromisowym, zakresie w ramach Prawa energetycznego to efekty rynkowe przekroczyły wszelkie oczekiwania.
2. Również mojego autorstwa nowatorska ustawa o zmiannie Prawa telekomunikacyjnego w zakresie porozumienia między regulatorem a uczestnikami rynku. Efektem tej ustawy są już realizowane inwestycje infrastrukturalne  na kwotę 4 mld zł, gdy inwestycje ze środków UE na tym trudnym rynku nawet jeszcze nie ruszyły.
Bolesnych porażek nie pamiętam.